Programowanie jak… granie

Dzisiaj wpis z serii tych luźniejszych 🙂

Ostatnio naszła mnie taka refleksja, że programowanie jest niczym rozgrywka w jakąś zajebistą, skomplikowaną grę z nieliniową fabułą. Najlepsze jest to, że tę nieliniową fabułę piszemy my sami! Przecież każdy jeden problem można rozwiązać na przynajmniej kilka różnych sposobów. A partia każdej gry kończy się tak jak sami tego chcemy. Albo stworzymy jakiegoś wrednego kloca, albo kawałek softu, którym chętnie się pochwalimy i będziemy mogli się napawać widokiem czegoś fantastycznego.

W ostatnim czasie miałem jakiś problem sam ze sobą, z koncentracją, z chęcią do programowania czegokolwiek. I wtedy właśnie sobie pomyślałem, że przecież ja tak na prawdę nie pracuję tylko gram w fajną grę. Gdzieś, kiedyś nawet czytałem o takim podejściu, że zdobywa się programistyczne „skillsy” i odblokowuje kolejne „achievementy”. Niestety nie pamiętam gdzie i kiedy o tym czytałem. Zupełnie jak w jakimś RPG. I to mi chyba pomogło w nabraniu ponownej chęci do pisania. Zacząłem sobie nawet wyznaczać nagrody za zrealizowane zadania. Sam dla siebie. Może to brzmi śmiesznie, ale na mnie działa. Rano sobie siadam, biorę kawę i myślę: Jak zrobię wszystkie zadania zadania, które sobie zaplanowałem to sobie wypiję jakiegoś specjalnego browarka. W zeszłym tygodniu wyznaczyłem nawet nagrodę specjalną. Miałem akurat dość trudny i czasochłonne funkcjonalności do napisania więc stwierdziłem, że po wykonaniu wszystkiego pojadę sobie na mecz Polska – Szkocja. Zadania wykonałem i na meczu się zameldowałem.

Nie wiem czy to słuszne podejście, dla mnie najważniejsze jest, że działa, a ja sam zacząłem odnajdować z powrotem w programowaniu pasję, która ostatnio trochę zgasła.

Macie jakieś inne sposoby na siebie samego?

Szybki strzał: Kompresja gZIP w aplikacji ASP.NET MVC

Kompresja gZIP czyli najprostszy (chyba) sposób na odchudzenie strony. Wiadomo, że należy stosować odpowiednie podejście do tworzenia layoutów, jednak kiedy zdarzy się już tak rozbudowany widok, a nie można z niego po prostu wyrzucić danych czy podielić ich na kilka innych widoków to warto się tym rozwiązaniem zainteresować. W sumie warto się nim zainteresować tak czy tak. (więcej…)

O tym jak nieścisłości w dokumentacji przyprawiają programistę o siwy włos

Siedzę sobie i integruję można by rzec. Integruję swoją aplikację z API serwisu furgonetka.pl. Ogólnie rozwiązanie zajebiste, żądania ładnie idą po http, odpowiedzi dostaję w pięknych jsonach. Wszystko idealnie. Tylko dlaczego dokumentacja do tego API jest tak ogólnikowa? Tak bardzo zrobiona po łebkach? Dlaczego za każdym razem trzeba się wszystkiego domyślać?   (więcej…)

Biblioteki warte poznania: MoreLINQ

Nie ma się nad czym zbytnio rozwodzić, ponieważ MoreLINQ jest biblioteką, która po prostu rozszerza podstawowe LINQ o dodatkowe operatory. Ja najczęściej korzystam z DistinctBy(), MinBy() oraz MaxBy(). Takie rozszerzenie nie tylko oszczędza mi czas, ale również sprawia, że kod jest „czystszy” i np. to co napisałbym w 3 linijkach mam w jednej – krótkiej i jasnej. Z pełnym przekonaniem polecam!

Znacie coś podobnego, co rozszerza nam LINQ o jeszcze inne operatory?

Czekam na komentarze i do zobaczenia następnym razem!